Nie ma kryzysu w mieszkaniach
Wiem, że jest. Ale oglądam sobie statystyki z Google i tam nie widać, żeby był. Dokładnie to nie widać spadku zainteresowania mieszkaniami, owszem był dołek na koniec roku, ale… taki sam jest rok w rok. Oto wykres liczby wyszukań słów “mieszkania” i “domy”:
oznaczenia: domy mieszkania
Ogólna tendencja wzrostowa to oczywiście coraz więcej internautów, nie tylko klientów na mieszkania. Poniżej widać, że na początku roku skoczyło zainteresowanie kredytem o jakieś 20%. Szukaczy mieszkań za to jest mniej więcej tyle samo, co w połowie 2008 (czyli dużo!).
oznaczenia: kredyt mieszkania
Słyszę od deweloperów ostatnio o niemal zerowej sprzedaży. Czekamy na pierwszy bank, który zacznie dawać kredyty. Palikot ma rację :)
Oczywiście, może być tak, że poszukujących jest 10x mniej, ale są 10x bardziej aktywni w Google. Osobiście nie bardzo w to wierzę.
Przy okazji jeszcze małe porównanie ruchu na kilku portalach nieruchomościowych. Oferty.net startowały w 2000, tabelaofert.pl w 2001, szybko.pl pod koniec 2004, morizon.pl w 2008. Widać, że doświadczenie niekoniecznie przekłada się na liczbę odwiedzin. Za to wszyscy mają ten sam cykl roczny. Ciekawe, że tu widać głębszy dołek pod koniec 2008 niż rok wcześniej, inaczej niż w wykresach liczby wyszukiwań. Portale tracą kontakt z rzeczywistością? :)
oznaczenia: oferty.net szybko.pl tabelaofert.pl morizon.pl